Billa, czyli tollywoodzka wersja bollywoodzkiego Dona. Oglądaliście? Jeśli nie, to zachęcam, bo owa wersja ma kilka ciekawych zmian, które są zaskakujące i to w pozytywnym sensie. Więcej o filmie będziecie mogli niebawem przeczytać u ByLove, której przy okazji dziękuję, za zamówienie 😃

